Polska ponoć dzielnie opiera się kryzysowi, Komisja Europejska pochwaliła nasz rząd zachwycona posiadaniem w swoich szeregach członka który jako jedyny kraj ze Wspólnoty rok zamknie ze wzrostem gospodarczym. O prognozach na rok przyszły co prawda ani słowa, po co psuć samopoczucie premierowi Donaldowi Tuskowi, rządowi który będzie w 2010 zmagał się z kryzysem, komisją hazardową i w ogóle być albo nie być? Ostatnie pomysły ministra finansów Jacka Rostowskiego by uszczuplić  wysokość przekazywanej z naszych pensji  składki do Otwartych Funduszy Emerytalnych z dotychczasowego poziomu 7,3% do ok. 3% mnie nie dziwi. Dziwi natomiast nagonka niektórych ekonomistów. Powszechnie wiadomo  że ZUS jest instytucją nierentowną, rozrzutną i marnotrawną, ale czy OFE to panaceum na niewydolność systemu? Zarabiający najniższą krajową lub pracujący na dwa etaty by związać koniec z końcem nie obchodzi kto będzie wypłacał ich emeryturę.Za zarządzanie pieniędzmi przyszłego polskiego emeryta towarzystwa pobierają prowizję, pieniądze inwestują w akcje spółek Skarbu Państwa, państwowe obligacje; koło się zamyka bo zyski i tak wypracuje nie prywatne OFE lecz Skarb Państwa. Obowiązkowy drugi filar miał być Eldorado, wystarczy przypomnieć sobie spoty reklamowe w TV emitowane w najlepszej porze oglądalności(kosztujące morze pieniędzy podatnika) za czasów nieboszczki AWS-UW pokazujące szczęśliwych przyszłych emerytów. Chciałbym zapytać krytykujących ministra i jego pomysł dlaczego nie wypowiedzieli się na temat utopijnych wizji którymi mamiono przed laty polskie społeczeństwo? Dziś okazuje się że przyszłe emerytury wypłacane za pośrednictwem OFE będą niższe niż te z ZUS, jednakże ci wszyscy fachowcy ekonomii nawet nie potrafią określić jakiej wysokości to będą świadczenia. Dziwnie nie słychać głosów sprzeciwu że niewydolny ZUS i polski podatnik finansują w 80% składki księży katolickich przebywających w kraju i w 100% tych na tzw. misjach. Jeśli to jest dla nich zdrowa ekonomia to daleko ten kraj nie zajdzie.

Czym zajmują się partie polityczne, co ich martwi w dobie kryzysu? Oczywiście troska o to by żyło się lepiej...

Platforma Obywatelska martwi się czy poseł Zbigniew Chlebowski w ponownym napadzie depresji nie będzie myślał o popełnieniu samobójstwa. To nie grozi, wszak kierujący się „Wartościami chrześcijańskimi” pan poseł boi się z pewnością gniewu bożego, czy też kleru niechętnego samobójcom. Katolickie Bractwo Rycerzy Kolumba chce usunąć ze swoich szeregów posłów PO którzy nie głosowali w Sejmie polskim przeciwko zakazowi in vitro.  Donos na Andrzeja Gut-Mostowego, Ireneusz Rasia i Michała Szczerbę złożyli rycerze z PiS.

Polskie Stronnictwo Ludowe murem stanęło za Kasą Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Robiący bokami budżet nadal będzie dotował składki wielu posłów Stronnictwa by im się czasem krzywda w finansach nie stała. Zadowoleni z decyzji PSL są warszawscy taksówkarze z których lwia część należy do rolniczego KRUS.

Sojusz Lewicy Demokratycznej ma gotowy projekt ustawy zakładający likwidację Instytutu Pamięci Narodowej. Braku pomysłu na poważne traktowanie w mediach Grzegorz Napieralski na pewno w ten sposób nie rozwiąże. Na likwidatora IPN polecam mu b. kandydata na urząd Prezydenta RP Krzysztofa Kononoiwcza. Wtedy niczego nie będzie:)

Klub Parlamentarny Polska Plus obiecuje swoim sympatykom z Kaszub i Pomorza nowoczesną Konstytucję miast tej która napawa ich obrzydzeniem z racji sędziwego, 12 letniego wieku oraz braku w niej odniesienia do „wartości chrześcijańskich” . Stany Zjednoczone Ameryki bazują na Konstytucji z 1787 roku wzbogaconej poprawkami. Ale Polak przecież potrafi!

Koło Poselskie Socjaldemokracji Polskiej, czyli 2+1, poszukuje czwartego do pary. Z pewnością nie będzie to niedoszły kandydat do PE z listy Zielonych, asystent Marka Borowskiego mający fioła na punkcie ex króla Polskiego.

Demokratyczne Koło Poselskie Stronnictwa Demokratycznego z tęsknotą wspomina lata świetności swej partyjki. Spowodowała to emisja kultowej produkcji s-f „Powrót do przyszłości”.

11 posłów niezrzeszonych montuje koalicję, jednakże nie wiadomo jeszcze przeciwko komu. Idzie ciężko, jedenastu ludzi i 27 frakcji...

 Były wicepremier RP nakreślił nowe drogi przed Polską by przyszły rok nie był stracony. Jego panaceum na kryzys gospodarczy jest jedno: ” Balcerowicz musi odejść!”